Sea World

0
169
4/5 - (1 vote)

Przedpołudnie następnego dnia spędziliśmy w Sea World. Miejsce, które warto odwiedzić głównie ze względu na organizowane tam przedstawienia z udziałem zwierząt morskich: lwów morskich, delfinów, orek i innych. Występy zrobiły na nas naprawdę duże wrażenie, zwierzętom towarzyszą trenerzy-aktorzy, akrobaci, wszystko oprawione jest świetną muzyką. Co najważniejsze, zwierzęta bawią się równie dobrze jak widzowie. Wszystkie atrakcje znajdują się na świeżym powietrzu, a poza „wodnymi scenami”, na których odbywają się przedstawienia, można znaleźć tu wiele innych atrakcji jak: roler costery (dla dzieci i starszych), świat pingwinów, wystawy, akwaria, zaplecze gastronomiczne. Naprawdę fajna zabawa, szczególnie dla dzieci. My bawiliśmy się świetnie.

Miami Beach

Popołudnie zeszło nam na pięciogodzinnej drodze z Orlando do Miami. Znów wieczór zdecydowaliśmy się poświęcić na wstępną eksplorację miasta i pojechaliśmy do Miami Beach. Wieczorne życie toczy się tam w nieskończonej ilości barów i restauracji zlokalizowanych przy ciągnącej się wzdłuż wybrzeża ulicy. Spacerując po promenadzie, w wielu z mijanych knajpek mogliśmy usłyszeć muzykę na żywo. Ulica nie urzekła nas natomiast niczym specjalnym i nie wyróżniła się specjalnie na tle nadmorskich deptaków innych znanych kurortów. Miami przyciąga na pewno ludzi bogatych, co widać było po zaparkowanych wzdłuż ulic autach czy cenach hoteli.

Przeczytaj również:  Autostrady – opłaty i poruszanie się - Wakacje w USA